"Zastanawialiście
się kiedyś nad tym, czy istnieją inne światy? I nie chodzi mi o
planety, nic w kosmosie, nic co można zwyczajnie zobaczyć. Chodzi o
światy, do których dostać się można jedynie za pomocą portali, ukrytych
magicznych drzwi, o których istnieniu wiedzą jedynie wybrani. Krainy
których nie ma nigdzie w kosmosie, bo znajdują się w tym samym miejscu,
choć niewiele mają ze sobą wspólnego, jak równoległe światy. Pewnie się
nie zastanawialiście i słusznie, bo na dobre wam by to na pewno nie
wyszło. To nie są tematy dla was, lepiej jeśli po prostu uznacie że cała
ta książka i inne światy, to kolejna bajeczka dla dzieci na dobranoc.
Że te wydarzenia nie miały w ogóle miejsca. Że ci wszyscy ludzie nigdy
nie istnieli na prawdę. Ja jednak wiem swoje. Wiem że inne światy
istnieją i wcale nie jest ich mało..."
E leanor
stoi przed ciężkimi wyborami. Okazało się, że krążąca od milionów lat,
dziwna i mrożąca krew w żyłach przepowiednia, właśnie zaczęła się
spełniać. Gdyby tego było mało dotyczy ona właśnie Eleanor, jej brata
Scotta oraz przyjaciół Sary i Iana. Do góry ich problemów zalicza się
także bratobójcza wojna, trwająca od tysiącleci na ich rodzinnym
świecie. Według przepowiedni, tylko Eleanor jest w stanie raz na zawsze
położyć jej kres. Ma jednak wybór. Może wraz z przyjaciółmi uciec w
bezpieczne miejsce i do końca życia udawać, że to nie swoim wyborem
zabiła miliardy niewinnych ludzi, lub też iść na misję z której cała
czwórka może nie wrócić żywa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz